Rossmann -49% na kolorówkę- MOJE ZAKUPY (usta i paznokcie) !

No i ruszyła ostatnia tura promocji w Rossmannie. Od dziś do 10 maja, z 49% zniżką kupicie produkty do ust oraz paznokci
Od pierwszych zapowiedzi całej promocyjnej akcji, wiedziałam, że w tym oto tygodniu popłynę najbardziej. Podobało mi się wiele lakierów do paznokci, a wszelakie mazidła do ust to po prostu moje małe uzależnienie. I tak o to zrobiłam zakupy, podczas których wyniosłam z połowę asortymentu Rossmanna ;)

Jeśli jesteście ciekawe co dokładnie kupiłam, zapraszam Was do dalszego czytania i oglądania! :)
1. Szminki Eveline Color Edition to absolutna nowość w szafie firmy Eveline. Bardzo ładne, lśniące wykończenie, piękne kolory, eleganckie opakowania i arbuzowy zapach zachęciły mnie do zakupu aż 4 sztuk tych pomadek. Wybrałam dla siebie kolory: 703, 705, 706 w różnych odcieniach różu oraz 710 która jest moją pierwszą, prawdziwą czerwienią.

2. Astor Soft Sensation Color & Care, wśród tych znanych nam od wielu lat pomadek pojawiły się trzy nowe, naprawdę świetne kolory. Ja skusiłam się na dwa z nich: 103 Peachy Pink w kolorze idealnym na wiosnę 2015 według Pantone, czyli lodów truskawkowych  i 404 Gentle Coral w pięknym brzoskwioniowo-różowym odcieniu. 
























3. Rimmel Lasting Finish by Kate Moss w kolorze 16 jest już tak popularną szminką, podczas każdej większej promocji, jest o niej tak głośno, że nie mogłam się jej już dłużej opierać, mam nadzieję, że będę z niej tak zadowolona jak reszta zwolenniczek tego koralowego odcienia.

4. L'Oreal Color Riche Extraordinaire skusił mnie niedawno wprowadzonym kolorem 101 Rose Melody. Bardzo lubię te pomadki ze względu na ich formułę, zdolności nawilżające, szeroki wybór kolorów oraz przyjemny zapach.

5. Szminki Bell HypoAllergenic Creamy Lipstick przyciągnęły moją uwagę podczas oglądania testerów. Pomadki zostawały na ręku kolor, który ciężko było zmyć, tak więc na ustach powinny być mega trwałe. Skusiłam się na dwa kolory w bardzo letnich odcieniach: 11 i 12.

6. Pomadka Bourjois Rouge Edition w kolorze 11 Fraise Remix już dawno powinna być w moich zbiorach. Zupełnie nie wiem jak podczas wielokrotnego oglądania tych pomadek mogłam go nie zauważyć. Piękny, letni, orzeźwiający, niejednoznaczny odcień różu, jest zdecydowanie "moim" odcieniem.
























7. Pomadki w kredce Bourjois Color Boost bardzo lubię, skusiłam się więc na dwa nowe odcienie: 07 Proudly Naked czyli różowego nudziaka oraz 09 Pinking of it, która jest świeżą maliną. 

8. Błyszczyk Rimmel Oh My Gloss! to również nowość. Odcień Glossaholic uwiódł mnie swoim delikatnym kolorem, idealnym na co dzień. Błyszczyk utrzymuje się długo na ustach, jest komfortowy w noszeniu, zapach jest przyjemny, a konsystencja jak dla mnie- nie klejąca.

9. Masełek Astor Sorf Sensation Lipcolor Butter mam już prawie pełną gamę. Skusiłam się tym razem na odcień, którego jeszcze jakiś czas temu bardzo się bałam, czyli Magic Magenta. Jakiś czas temu przemogłam się do noszenia mocniejszych ust, a fuksja okazała się jak najbardziej moim kolorem.

10. Rimmel Lasting Finish Colour Rush to świetne pomadki w kredce, które są trwalsze od wyżej wymienionych masełek Astora, ale zarazem mniej nawilżające. Jeśli lubicie takie formy szminek, ale zarzucacie im brak trwałości w większości przypadków, wypróbujcie propozycji Rimmela. Pełną recenzję znajdziecie [TU].
























11. Żelowe lakiery Sally Hansen Miracle Gel pokazywałam Wam [TU] i [TU]. Jako, że byłam zadowolona z rezultatów skusiłam się na dwa, jaśniejsze odcienie, pasujące na obecną porę roku. Do koszyka wpadły: 160 Pinky Promise i 380 Malibu Peach.

12. Zostają przy lakierach z Sally Hansen, do mojej lakierowej kolekcji dołączył kolor, z najnowszej, wiosennej edycji. Baby Blue z  serii Xtreme to rozbielony błękit, dokładnie taki jaki mi się ostatnio marzył.

13. Instant Cuticle Remover od Sally Hansen postanowiłam wreszcie wypróbować, jako, że jego gorszy brat z Wibo, nie przynosił mi oczekiwanych korzyści. Mam nadzieję, że z tego żelu będę zadowolona.

14. Lakiery Rimmel 60 Seconds Super Shine by Rita Ora z najnowszej edycji robią szał na blogach. Postanowiłam sprawdzić czy rzeczywiście są tak dobre, jak mówią i skusiłam się na kolory: Bestival Blue i Peachella.



15. Wibo Granite Summer zachwyciły mnie przede wszystkim swoimi pięknymi odcieniami, tworzącymi w kolekcji spójną całość. Nie przepadam za granitowym wykończeniem, ale absolutnie nie potrafiłam sobie ich odmówić. Kupiłam je z myślą o manicurze typu Skitlles, ale sama nie wiem czy solo nie będą prezentować się lepiej, zobaczymy. 

























Skorzystałyście z ostatniej tury promocji, na produkty do ust i paznokci?
Jeśli tak, to pochwalcie się swoimi zakupami! :)



39 komentarzy:

  1. wow sporo :) ja kupiłam sobie jedynie jedną szminkę i jedną kredkę do ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no sporo, ale co ja poradzę, że jestem szminkową maniaczką ;)
      A z jakiej/jakich firm ta szminka i kredka? :)

      Usuń
    2. Oh My Gloss też kupiłam, ale inny odcień ;)

      Usuń
    3. Mnie kusiły jeszcze dwa kolorki, ale no cóż, to już by była przesada ;P

      Usuń
  2. wow poszalalas :)
    ja niestety musze poczekac az znajde chwile zeby pobiec,mam nadzieje ze cos dla mnie zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż trochę za bardzo, ale raz się żyje :)
      Na pewno będzie choć jedna dostawa w tym czasie, więc powinnaś dostać wszystko czego chcesz :)

      Usuń
  3. Ooooo, ile tego :) mi już przeszły te akcje ;p kupiłam 2 błyszczyki Rimmela Oh my Gloss! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dopiero wybieram się do Rossmanna. Spodobały mi się te granitowe lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę u Ciebie znowu na bogato ;D Ja się jutro wybieram. Dziś migrena zmusiła mnie do zostania cały dzień w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezęli chodzi o mazidła do ust, to jedno kluczowe słowo z nazwy mojego bloga- zakupoholiczka, dobrze określa ten stan xD
      Daj znać co kupisz ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)
      A Ty się wybrałaś i coś kupiłaś? :)

      Usuń
  7. Rimmela szarpnęłam w ostatniej chwili kredkę, o ile się nie mylę ten sam odcień co ta tutaj na zdjęciach. To mój pierwszy raz z taką pomadka i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Na razie tylko testowałam, zaraz po powrocie do domu z zakupów i przy Rouge Velvet Edition wypadła o niebo lepiej. Tutaj własnie się zawiodłam, czekałam na tę promocję z myślą, że w końcu doczekam się swojej matowej pomadki Bourjois, tak osławionej przez wszystkich. Zapach jest nie do zniesienia, mam nadzieję, że po dłuższym czasie się 'ulotni się" z ust ;) I te piaski z Wibo widziałam pierwszy raz, ale nie zdążyłam obejrzeć wszystkich, zdążyli wykupić! Mam te pierwszy i przedostatni. Wzięłam też nowy zielony piasek z Lovely z letniej kolekcji. Żałuję, że odłożyłam lakier z Maybelline Forever Strong 635. Jak będę miała czas to po niego wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rimmel w kredce nie jest takim typowym masełkiem jak np. kredki Astora czy Bourjois, bardziej "wgryza" się w usta, kolor jest przez dużo trwalszy ;)
      matowe pomadki Bourjois albo się kocha, albo nienawidzi, myślę, że nie wiele kobiet jest wobec nich obojętna, mam jednak nadzieję, że Ci podpasują ;)
      Piaseczki w opakowaniach są cudowne, ja mam nadzieję, że dzięki nim przekonam się do granitowego wykończenia, bo nie przepadam za nim ;)

      Usuń
  8. Ja byłam ale nie kupiłam nic co mnie interesowało, wszystko wymacane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, w tym tygodniu macactwo osiągnęło szczyt, w ruch poszło wszystko lakiery, szminki, błyszczyki, nawet pomadki pielęgnacyjne mają pootwierane pudełka :O

      Usuń
  9. O jaaaa...Tytuł błoga rzeczywiście trafiony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, taka moja natura ;)
      Jedynym usprawiedliwieniem jest to, że z większością rzeczy które mnie interesują, czekam na takie akcje, gdzie mogę zapłacić mniej ;)

      Usuń
  10. Wydałaś majątek ;) ale na pewno było warto. Ja kupiłam 4 sztuki i teraz testuję ;) każdego dnia inna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt ;) Ale zawsze lepiej kupić te rzeczy na takiej promocji, niż w regularnych cenach ;)
      Co takiego kupiłaś? :)

      Usuń
  11. zakupy "ustowe" są imponujące :D ja skusiłam się tylko na jeden lakier z sally hansen gel, ale nie mam do niego topa bo już nie było :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż mazidła do ust to chyba moja największa słabość, a jeszcze musiałam zaopatrzyć się w mocniejsze kolory, ze względu na pracę którą rozpoczęłam ;)
      Ah to szkoda, że nie udało Ci się go upolować, bo na promocji byłby w bardziej przystępnej cenie :(

      Usuń
    2. no i tak musze go kupić skoro mam jeden lakier z tej serii :D bo chyba bez topa to nie działa? dokupię sobie top i jeszcze jakiś fajny kolor lakieru z tej serii :)

      Usuń
    3. Bez topu będzie działał tylko na zasadzie zwykłego lakieru, nie będzie tak długotrwały ;)

      Usuń
  12. Zakupy mega udane. :D
    Oj te wszelkie promocje są dla nas zgubne. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są, ale w końcu musimy mieć jakieś "małe" przyjemności ;)

      Usuń
  13. Niezłe ilości :D Też czaiłam się na szminki, ale jak otwarłam pierwszą i miała wielki ślad palucha, zniechęciłam się na tyle, że wybrałam tylko trzy i na tym skończyłam :) Ale dodatkowo złapałam bazę, podkład, tusz i odżywkę do paznokci więc nie jest tak źle, łowy całkiem udane :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja żeby kupić wszystkie te rzeczy zwiedziłam aż 4 Rossmanny, bo albo coś zmacane, albo nie było ;)

      Usuń
  14. właśnie wstawiłam swój haul zakupowy na bloga między innymi z promocji Rossmanna i Natury, myślałam, że moje zakupy były udane, ale przy Twoich dosłownie wymiękłam :) cud miód i orzeszki, też skusiłam się m. in. na żel do usuwania skórek od Sally Hansen, ciekawe jak się sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to wymiękłam upychając te swoje nowe mazidła ;) do szuflad nie chciały się pomieścić ;)
      Słyszałam o nim tyle dobrego, że ja się nie sprawdzi to będę zła ;)

      Usuń
  15. Woooow, dobre zakupki ;) A jak Ci się sprawują te lakiery od rimmel? Bo widziałam je teraz w przecenie w hebe -20% i zastanawiałam się czy ta seria warta uwagi? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że spokojnie możesz się nimi zainteresować, nie są to może najlepsze lakiery jakie znam (chwalę sobie szczególnie te z Essie, SH), aczkolwiek nie sprawiają żadnych problemów w porównaniu z ubiegłoroczną serią Rity Ory ;) Także kupuj śmiało, będzies zadowolona, są warte swojej ceny, a na promocji to już w ogóle :)

      Usuń
    2. Super, właśnie tak też myślałam ;) jak lubisz jeszcze lakierki SH to obczaj sobie konkurs dla blogerek na fanpage'u Klubu Miłośniczek Pięknych Paznokci na fejsie- można wygrać właśnie lakierki COTY, a dziś ostatni moment ;)

      Usuń
    3. No niestety za późno odczytałam ten komentarz, ale dziękuję za informację i dobre chęci :)

      Usuń
  16. Zaszalałaś :D Niesamowita kolekcja, pomadki z Bell wydają się bardzo ciekawe :)

    http://beautycasualchic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń